Co to jest szczęście ?
Jest wiele definicji szczęścia, najogólniej możemy powiedzieć, że jest to subiektywnie odczuwana satysfakcja z życia. Warto być szczęśliwym, bo przynosi to nam wiele korzyści, a co najważniejsze, każdy z nas może we własnym zakresie budować swoje szczęście. To bardzo ważny cel, mamy prawo go realizować i każdy z nas ma do tego wszystkie środki.
Ludzie szczęśliwi:
- mają więcej energii, są bardziej elastyczni i pomysłowi
- są bardziej kontaktowi, mają więcej przyjaciół
- chętniej pomagają innymi, są lepsi we współpracy
- są bardziej lubiani, cieszą się większym wsparciem
- częściej zawierają małżeństwa, dłużej utrzymują związki
- pracują bardziej produktywnie
- są lepszymi przywódcami i negocjatorami
- więcej zarabiają
- wzrasta ich pewność siebie i samoocena
- są bardziej odporni na kryzysy
- cieszę się lepszym zdrowiem, dłużej żyją
- szczęście udziela się ich partnerom i otoczeniu.
Koncepcja Sonyi Lyubomirski

Często słyszymy wokół siebie: „gdybym miała większy dom, byłabym naprawdę szczęśliwa; będę szczęśliwy, gdy zmienię samochód na nowszy; nie mogę być szczęśliwa z taką figurą; do szczęścia brakuje mi więcej pieniędzy, gdybym był bogaty…” itd.
Prawda jest taka, że żadne z powyższych nie jest gwarantem szczęścia. Badania pokazują, że upatrujemy szczęścia zupełnie nie tam, gdzie ono rzeczywiście ma swoje źródła. Najczęściej nie wiemy co nam daje szczęście, w efekcie pracujemy nad rzeczami, które nas nie uszczęśliwią.
Według koncepcji Sonyi Lyubomirski odczuwanie szczęścia zależy od cech biologicznych rodziców. Jest to bazowy poziom szczęścia, do którego wracamy po kryzysach i triumfach. Jest jak genetycznie zaprogramowana waga; nie możemy tego zmienić. Tworzy się w pierwszych 5 latach życia. 50% odczuwanego przez nas szczęścia pochodzi od naszych przodków.
Kiedy wyobrazimy sobie swój zwyczajny, standardowy szczęśliwy dzień, zapewne znajdzie się w nim miejsce na czas spędzany z rodziną, oddawanie się ulubionym pasjom, jak podróżowanie, sport, gotowanie czy sztuka, czas z przyjaciółmi etc. Są to działania, które w 40% mają wpływ na odczuwane przez nas szczęście. Każdy z nas dobiera je sobie odpowiednio do swojej osobowości. Kluczem do szczęścia jest więc zmiana zachowań na celowo służące szczęściu.
Autorka koncepcji pogrupowała je w następujące kategorie:
- Rodzina, przyjaciele, bliscy, zacieśnianie relacji
- Cieszenie się chwilą, bycie TU I TERAZ, kolekcjonowanie doznań
- Oddawanie się pasjom, zatracanie się w nich – FLOW
- Życzliwość dla ludzi, wybaczanie
- Ćwiczenie zaradności, przekraczanie swoich granic, przezwyciężanie kryzysów i niepowodzeń
- POZTYWNE MYŚLENIE, ćwiczenie optymizmu, nie zamartwianie się, wdzięczność
- Dbanie o ciało i zdrowie
- Rozwijanie swojej duchowości
- Realizowanie WAŻNYCH CELÓW
W dalszej części artykułu zostaną dokładniej omówione: bycie tu i teraz, flow, pozytywne myślenie i realizacja ważnych celów.
50% szczęścia dziedziczymy po przodkach, 40% szczęścia przynoszą nam celowe działania, dobrane do osobowości. Co stanowi ostatnie 10% „tortu”?
Czy pieniądze dają szczęście?
Sięgnijmy do badań. Poniższe przytacza Sonya Lyubomirski w książce „Wybierz szczęście”.
W latach 40 XX w. w USA w 1/3 domów nie było bieżącej wody, toalet, wanien ani pryszniców, ponad połowa nie miała centralnego ogrzewania, 40 % ludzi miało wykształcenie podstawowe, 25% średnie a 5% wyższe. Wówczas amerykanie oceniali swój poziom szczęścia na 7,5 na 10. Obecnie Amerykanie oceniają swój poziom szczęścia na 7,2/10.
W 1976 zbadano 12 tys. studentów prestiżowych uniwersytetów w USA, badani mieli wówczas 18 lat. Po raz drugi zbadano ich, gdy mieli 37 lat. Ci którzy jako nastolatkowie deklarowali jako główny cel dążenie do bogactwa materialnego byli mniej zadowoleni z życia niż pozostali. Materialiści cierpieli też z powodu zaburzeń psychicznych częściej niż nie materialiści.
I kolejne badania:
Bad. Instytutu Gallupa, Gallup Global Emotions, kwiecień 2019.
Zbadano 151 tysięcy dorosłych osób z ponad 140 krajów.
Najszczęśliwsze kraje to kraje Ameryki Łacińskiej, najmniej szczęśliwe to kraje Afryki i Bliskiego Wschodu, o skrajnym ubóstwie lub będące w stanie konfliktów zbrojnych. Polska plasuje się jako kraj nie bardzo szczęśliwy ale też z umiarkowanym indeksem doświadczeń negatywnych.
W zestawieniu praktycznie w ogóle nie pojawiają się najbogatsze kraje świata: Stany Zjednoczone, Niemcy czy Japonia. Okazuje się więc, że bogactwo nie decyduje ostatecznie o szczęściu. Paragwajczycy i Panamczycy wcale nie oceniają swojego standardu życiowego tak wysoko jak Skandynawowie, ale to, co mają, wystarczy im w zupełności by chodzić uśmiechniętym i cieszyć się z każdego kolejnego dnia.
Wniosek jest następujący: pieniądze faktycznie przynoszą nam nieco szczęścia, ale tylko do pewnego poziomu. Człowiek, który prowadzi swoje życie na satysfakcjonującym poziomie, nie będzie coraz szczęśliwszy, kiedy będzie zarabiał coraz więcej i więcej.
Czy uroda daje szczęście?
Fakty są takie, że rośnie rekordowo liczba zabiegów upiększających i rzeczywiście po operacjach plastycznych ludzie są przez krótki czas bardziej szczęśliwi.
Gdybyśmy spytali pięknych, czy są zadowoleni z wyglądu, powiedzieliby, że tak. Gdybyśmy zapytali, czy są ogólnie szczęśliwi, nie braliby pod uwagę swojego wyglądu fizycznego. Badania potwierdzają, że ludzie urodziwi nie są bardziej szczęśliwi od mniej atrakcyjnych. Wystarczy przywołać historię Marylin Monroe i innych piękności, których życie było pasmem nieudanych związków, depresji, nałogów.
Istnieją dowody na to, że ludzie szczęśliwi postrzegają w życiu wszystko bardziej pozytywnie, w tym swój wygląd. Jednak dla otoczenia mogą być zwykłymi ludźmi, ani trochę bardziej atrakcyjnymi od innych. Badania wykazały, że ludzie szczęśliwi wierzą, że są atrakcyjni fizycznie, choć obiektywni jurorzy nie potwierdziliby ich większej atrakcyjności fizycznej.
Wniosek jest następujący: obiektywne podniesienie swojej atrakcyjności fizycznej nie gwarantuje automatycznego wzrostu szczęścia. Należy być przekonanym o swoim pięknie fizycznym, aby być prawdziwie szczęśliwym („jestem piękna”, nie zaś „jestem brzydką kobietą, która zrobiła sobie operację plastyczną”).
Hedoniczna adaptacja
Zmiany warunków życiowych (kupno większego domu, operacja plastyczna, lepiej płatna prac etc.) przynoszą nam szczęście tylko na krótko, za sprawą hedonicznej adaptacji. Przyzwyczajamy się do lepszego i już po chwili nie czujemy się tak szczęśliwi jak na początku.
Najpierw marzymy o większym domu. Przeprowadzamy się do lepszego osiedla, gdzie wszyscy jeżdżą luksusowymi samochodami – chcemy więc luksusowego samochodu. Gdy go kupimy, po jakimś czasie jest dla nas czymś normalnym i pragniemy czegoś nowego. Itd. Lista potrzeb nigdy się nie kończy, a poziom szczęścia nie rośnie. Okoliczności i warunki życia stanowią o szczęściu tylko w 10%.

1 krok do szczęścia – bycie tu i teraz
Większość ludzi podejmując życiowe wybory spodziewa się nagrody merytorycznej, psychologicznej, emocjonalnej. Profesor Tal-Ben-Shahar w książce „Happier” przedstawił koncepcję, którą nazwał „hamburgerowym modelem szczęścia”.

Pierwsza postawa to HEDONIZM (niezdrowy hamburger, ale smaczny). Daje przyjemne doznania smakowe, ale w długiej perspektywie jest zgubny. Mamy szybką przyjemność, ale oduczamy się zdobywania przyjemności złożonych, długotrwałych.
Druga postawa to NIHILIZM (jedzenie niezdrowe i niesmaczne) tylko w celu zaspokojenia doraźnego głodu. Towarzyszą jej apatia, przymus, poczucie skazania na los.
Trzecia możliwość to ODROCZONA GRATYFIKACJA, czyli wyścig szczurów lub inaczej jedzenie niesmaczne, ale zdrowe. Tu mamy obiecaną nagrodę, potrzebna jest konsekwencja i długotrwałe powtarzanie zachowania, nagroda będzie kiedyś w przyszłości. Wysiłek będzie nagrodzony w dalszej perspektywie. Jest to postawa uważana w naszej kulturze za dojrzałą i prospołeczną. Cały system edukacji i motywacji w korporacjach opiera się na obietnicy nagrody. Na tym opiera się oszczędzanie, budowanie kariery, posłuszeństwo autorytetowi. Postawa taka nie daje nam szczęścia teraz. Jedynym podejściem dającym szczęście jest TU I TERAZ (jedzenie zdrowe i smaczne) – dzisiaj potrafię czerpać radość z podejmowanych działań i mam pewność, że w długofalowej perspektywie także zagwarantują mi szczęście. Tak więc pierwszym krokiem do szczęścia jest TU I TERAZ, co jest także podstawą wielu religii. Byciu tu i teraz sprzyja medytacja, kontemplacja przyrody, mindfulness, delektowanie się chwilą, zauważanie, co nas otacza, etc.
2 krok do szczęścia – pozytywne myślenie
Optymizm to pozytywne spoglądanie w przyszłość, przekonanie, że życie potoczy się dobrze a przyszłość będzie pomyślna. Pozytywne myślenie to umiejętność świadomego sterowania swoimi myślami, aby zamieniać je z obaw i myśli szkodliwych na pozytywne i budujące.
Co wyróżnia optymistów?
- Mają przekonanie, że ich problemy są chwilowe
- Porażkę przypisują niekorzystnym okolicznościom
- Nie zniechęcają się porażką
- Rzadziej zapadają na choroby, żyją dłużej
- Starzeją się łagodnie i mniej cierpią z powodu starczych dolegliwości
- Lepiej sobie radzą w szkole, uczelni, pracy
- Mają większe szanse w poszukiwaniu pracy
Co wyróżnia pesymistów?
- Mają przekonanie, że ich kłopoty będą się utrzymywać
- Obwiniają się za niepowodzenia
- Niepowodzenia traktują jako klęski
- Łatwo się poddają
- Często wpadają w apatię, depresję
- Szwankują na zdrowiu
- Życie w obawie porażki, krytyki i poczucie winy powodują, że ich życie osobiste i kariera są bezbarwne i skromne
- Pesymistyczne przewidywania są samospełniającymi się proroctwami.
Skąd się biorą optymiści i pesymiści?
1/ U podłoża pesymizmu leży wyuczona bezradność. Jest to stan, w którym nic z tego co robimy, nie ma wpływu na to co się nam przydarza. Na wiele rzeczy nie mamy wpływu (kolor oczu, rasa, susza w kraju), jednak jest obszar działań, w którym możemy zdobyć kontrolę i możemy dokonywać wyboru.
Jednym z największych odkryć psychologii ostatnich 20 lat, jest spostrzeżenie, że jednostka może sobie wybierać sposób myślenia np. sposób myślenia o zdrowiu oddziałuje na nie. Skrajną postacią pesymizmu jest depresja. W 90% jest zjawiskiem epizodycznym. Niektóre postacie depresji zdają się wynikać z dysfunkcji mózgu i są w pewnym stopniu dziedziczne.
2/ Styl wyjaśniania to sposób w jaki zwykle tłumaczymy sobie, dlaczego coś się wydarza – jest to nawyk wykształcony w dzieciństwie i w okresie dojrzewania. Styl wyjaśniania wywodzi się wprost z opinii jaką mamy o samym sobie, o swoim miejscu w świecie i zależy bezpośrednio od tego czy uważamy się za jednostkę wartościową. Wyrósł więc na przekonaniach, jakie mamy o samym sobie. Styl wyjaśniania decyduje o tym czy ktoś będzie pesymistą czy optymistą. U jego podstawy leżą PRZEKONANIA o sobie i o świecie.
Pesymistę poznamy po sposobie w jaki mówi. Oto przykłady wypowiedzi pesymistów:
Specjalnie nie skontaktowała się ze mną, abym nie zdążył tego zrobić (ktoś uwziął się na mnie, źle mi życzy)
Mój szef mnie nie lubi, ma swoich ulubieńców i ich faworyzuje (Jestem gorzej traktowany od innych)
Pani z dziekanatu ciągle ma do mnie pretensje, jak tylko zadzwonię, to z miejsca jest dla mnie niesympatyczna (Tylko ja jestem obiektem pretensji, tylko ja nie jestem lubiany)
Łatwo zauważyć, że w każdej z powyższych wypowiedzi rysuje nam się obraz ofiary i pechowca, i w dodatku jest to obraz nakreślony przez samego zainteresowanego. Jeśli sam wypowiadający te słowa tak o sobie myśli, co będą myśleli o nim inni?
Różnica między językiem optymisty i pesymisty polega na tym jak komentują oni, to co się im przydarza.
Optymista powie:

Pesymista powie:

Dlaczego ważne jest abyśmy mówili pozytywnym językiem?
Neurolingwistyka to nauka zajmująca się badaniem języka w powiązaniu z procesami zachodzącymi w mózgu, wzajemnym wpływie mowy na procesy zachodzące w mózgu oraz procesów myślowych odzwierciedlonych w języku. Należy zwracać uwagę jak mówimy o swoich obowiązkach i otaczającej nas rzeczywistości, bo tym kształtujemy swój nastrój i samopoczucie. Jest to podstawa w uczeniu się pozytywnego myślenia.
Czy optymizmu i pozytywnego myślenia można się nauczyć?
Możemy budować optymizm poprzez pozytywny język, ale sposobów na to jest dużo więcej.
O ile na poziomie struktur języka jest nam stosunkowo łatwo odwrócić niekorzystną dla nas myśl, o tyle trudniejsze jest przekonanie się do tej nowej myśli, uznanie jej za swoją, zinternalizowanie jej, uwierzenie w nią. Aby tego dokonać, potrzebujemy nauczyć się pracować z przekonaniami.
a/ PRZERAMOWYWANIE PRZEKONAŃ
Przekonanie to przeświadczenie lub poczucie, że coś o czym mówimy, jest absolutną, obiektywną i niepodważalną prawdą. Zwykle zaczyna się od słów: „Ja zawsze…” Oni nigdy…” „Każdy powinien…”
Przekonania mogą być przekonaniami ograniczającymi (Szef mnie nie lubi), jak i wspierającymi (Mam talent do języków obcych)
Zmiana przekonania zwykle nie jest łatwa i wymaga głębszej pracy nad sobą. Dzieje się tak dlatego, że zwykle przekonanie dotyka naszej samooceny.
Aby odwrócić negatywne przekonanie, pomocna będzie metoda 3 pytań:

1. Czy to przekonanie/myśl jest prawdziwe bezwzględnie i w każdej sytuacji?
2. Czy to przekonanie/ myśl dodaje mi energii, czy mnie osłabia?
3. Jak mogę przeformułować tę myśl, aby była w niej pozytywna energia?
b/ POZYTYWNE PROGRAMOWANIE

Martin Seligmann, ojciec psychologii pozytywnej, opiekował się grupa chorych na głęboką depresję (nie wstawali z łóżek). W ramach terapii zachęcił ich, aby przez 15 dni zapisywali w zeszytach co dobrego im się dzisiaj przydarzyło. Po 15 dniach 94% badanych odczuło ulgę, a wszyscy zmienili kategorię choroby z ciężkiej na umiarkowaną.
Pamiętając o tych badaniach, codziennie pytajmy siebie i innych: „Co DOBREGO u Ciebie słychać”.
c/ WALKA Z WEWNĘTRZNYM KRYTYKIEM

Wewnętrzny krytyk zwykle używa generalizacji i kwantyfikatorów: Ty nigdy nie umiałaś…, Ty zawsze spieprzysz…, nie umiesz…, nie nadajesz się… Często też zasila się porównywaniem się do innych („Jestem taka beznadziejna, a Kaśka zawsze wygląda ja milion dolarów”).
Sposobem na pozbycie się wewnętrznego krytyka jest przytoczona powyżej metoda 3 pytań, czyli przeramowanie ograniczającej myśli na taką, w której będzie pozytywna energia. Zamiast mówić „nie nadaję się do prowadzenia samochodu”, mów sobie „sprawne prowadzenie auta wymaga długiego treningu, potrzebuję więcej ćwiczyć”.
d/ POWSTRZYMANIE POKUSY PORÓWNYWANIA SIĘ
Im ktoś jest szczęśliwszy tym mniej porównuje się z innymi, mniej przypisuje wagi temu jak wypada na tle innych. Im jest mniej szczęśliwy, tym częściej to robi. Niestety porównując się do innych pogłębiamy sobie złe samopoczucie i w rezultacie jesteśmy coraz bardziej nieszczęśliwi. Sposobem na powstrzymanie pokusy porównywania się jest znajdowanie i docenianie rzeczy, w których jest się dobrym („To prawda, że Marcin jest dobry w wystąpieniach publicznych, ale ja jestem świetna w prowadzeniu kilkuosobowych warsztatów”).
e/ ZAMARTWIANIE SIĘ/ NARZEKANIE

Zamartwianie się, czyli myślenie za dużo odbiera energię i naprawdę powoduje spadek atrakcyjności. I tutaj, tak jak w przypadku wewnętrznego krytyka, pomocne będzie przeramowanie negatywnych myśli. Dobrym sposobem na powstrzymanie pokusy zamartwiania się jest odłożenie go na jakiś konkretny dzień i godzinę np. pomyślę o tym w poniedziałek od godziny 18.30 do 19.00.
Zamartwianiu się może, choć nie musi towarzyszyć narzekanie.
Narzekacze są częstym zjawiskiem szczególnie w naszej kulturze. Łatwo ich zauważyć, bo pławią się swoim nieszczęściu. Ich celem nie jest wyjście ze swego nieszczęścia, lecz często nieświadoma potrzeba, aby usprawiedliwić swój brak odpowiedzialności, niemoc i lenistwo.
Narzekający są dla nas groźni, bo zarażają nas pesymizmem.
Sposobem na narzekającego jest zadanie mu pytania: Co w tej sprawie chcesz zrobić? lub Po co robisz sobie te problemy? (nie dlaczego!). Prawda jest taka, że za każdym wyjaśnieniem po co narzekam, stoi jakaś korzyść – uświadomiona bądź nie.
Gdy zapytamy narzekacza: Po co obmawiasz przyjaciółkę? być może głęboką nieuświadomioną potrzebą będzie poczucie się lepiej?
Podobnie, gdy zapytamy narzekającego: „Po co mówisz, że coś się nie da?” głęboko skrywaną odpowiedzią byłoby: aby usprawiedliwić swoje lenistwo, niechęć, niemoc…
Jak jeszcze walczyć z krytykiem wewnętrznym, porównywaniem się, zamartwianiem się?
- Przekieruj myślenie i aktywność na coś co cię pochłania, co lubisz, zajmij uwagę
- Przelewaj na papier – odkryjesz wzorzec zachowania, zrzucisz z siebie troski, które odpłyną w dal
- Medytuj
- Myśl o tym w czym jesteś dobra/y
f/ WYRAŻANIE WDZIĘCZNOŚCI

W pewnym eksperymencie grupa badanych przez 10 tygodni, zapisywała za co są wdzięczni. Po eksperymencie byli bardziej optymistyczni, zdrowsi, bardziej witalni od grupy kontrolnej.
Dobrze więc wykonywać ćwiczenie polegające na regularnym wypisywaniu 5 rzeczy ze swojego życia, za które możemy być wdzięczni.
Wdzięczność można także wyrażać pisząc dziennik, tworząc sztukę, medytując, rozmawiając z bliskimi, pisząc listy, odwiedzając się. Ważne jest, aby zmieniać formy, tak aby nie znudzić się jednorodnością ćwiczenia.
Wszystkie te działania programują nas pozytywnie i znacząco wpływają na odczuwany przez nas poziom szczęścia w życiu.
- Przyciągasz pozytywne doświadczenia w życiu
- Wzrasta Twoje poczucie własnej wartości
- Łatwiej opanowujesz gniew i przechodzisz do porządku dziennego nad niekorzystnymi sytuacjami
- Zacieśniasz relacje
- Łagodniej odczuwasz strach, smutek, chciwość
- Mniej porównujesz się
3 krok do szczęścia – FLOW

Zjawisko flow zbadał i opisał Mihály Csíkszentmihályi. Flow to stan, który towarzyszy nam, gdy kompletnie zatracamy się w jakiejś czynności.
Wyznaczniki FLOW:
- Czas zwolnił lub i jednocześnie przyspieszył
- Przyjemność trwa nieprzerwanie przez cały czas działania
- Interesujące jest bardziej samo działanie niż efekt
- Potrafisz to powtarzać bez znudzenia
- Jesteś w tym coraz lepszy, bez względu na stopień trudności
- Lubisz siebie bardziej niż zwykle, oceny innych są nieważne
- Opór materii lub ludzi motywuje Cię jeszcze bardziej
- Będziesz to robić nawet po siedemdziesiątce
Dobrą praktyką, służącą szczęściu jest wprowadzanie elementów flow do swoich codziennych zadań i obowiązków zawodowych. W ten sposób staną się one dla nas bardziej atrakcyjne i wzrośnie satysfakcja z ich wykonania.
4 krok do szczęścia – ważne cele
Ważne cele to takie, które:
- Wzbogacają nas, mają sens
- Chcemy je realizować, dają nam przyjemność
- Sami je wybraliśmy
- Służą innym, społeczeństwu, są wartościowe
- Angażują nasze talenty
- Rozwijają nas
Realizując ważne cele, czujemy, że jesteśmy takimi, jakimi chcemy być. Dobrą praktyka jest dbanie o to, by w pracy realizować ważne cele, wówczas czujemy się spełnieni i nasze poczucie szczęścia wzrasta.
10 sposobów na szczęście w pracy wg. eksperymentu w Slaugh.
- Mieszkaj niedaleko miejsca pracy
- Pracuj w małej firmie
- Wybierz ważny zawód = zgodny z twoimi wartościami = WAŻNE CELE
- Miej kontakt z ludźmi
- Używaj swoich mocnych stron, zalet, jakie posiadasz
- MYŚL POZTYWNIE
- Odnajduj FLOW w pracy
- Pracuj elastycznie (czas pracy, miejsce pracy)
- Jeśli czujesz się wypalona/y, skorzystaj z pomocy specjalisty
- Zdecyduj się na mniejsze wyzwanie, jeśli obecne Ci nie służy
Literatura:
Liz Hoggard, Jak być szczęśliwym?
Sonya Lyubomirski, Wybierz szczęście
Martin Selligman, Optymizmu można się nauczyć
Tal-Ben-Shahar, Happier
Mihály Csíkszentmihályi, Flow
Autorka : Małgorzata Łozińska


